BLOG

Lightroom czy Capture One dla matryc X-Trans?

Przez lata swojej fotograficznej aktywności przechodziłem kilka różnych metamorfoz, czy to dotyczących preferencji sprzętowych, czy sposobu robienia zdjęć, ulubionych gatunków fotografii, czy też podejścia do postprodukcji. Zmiany wziązane z tym ostatnim zagadnieniem były chyba najbardziej rewolucyjne i radykalne – przeszedłem od obrabiania tysięcy RAWów do JPEGów i nieobrabiania praktycznie niczego. Mimo to zdjęcia zawsze robię w trybie RAW+JPEG i sporadycznie wykorzystuję surówkę, głównie na potrzeby recenzji albo gdy coś schrzanię. A podobno użytkownicy aparatów z matrycą X-Trans mają z tymi RAWami zawsze pod górkę…

więcej»

10 gadżetów fotoświra

Długo przymierzałem się do napisania tego artykułu. Zwykle recenzuję tu aparaty i obiektywy, a sporadycznie różnego rodzaju akcesoria (w zasadzie dwie torby jak dotąd). Przez moje ręce przeszło jednak całkiem sporo użytecznej drobnicy, z której korzystam dość często, ale dla której nigdy nie chciało mi się tworzyć kolejnych obszernych recenzji. Każdy z tych produktów nie jest wystarczająco istotny, aby pisać o nim osobno, ale zebrawszy je wszystkie do kupy łatwiej usprawiedliwić te długie godziny poświęcone na całą tę pisaninę.

więcej»

Leniwy turysta – Fujifilm X-T100

Nie jest sztuką drogo sprzedać najwyższej klasy sprzęt fotograficzny, bazujący na najnowszych rozwiązaniach i wyposażony we wszelkie najbardziej zaawansowane wodotryski. Producenci prześcigają w tym, kto wyciągnie więcej pieniędzy z portfela klienta omamionego obietnicą topowych technologii. Sztuką jest stworzyć sprzęt dobry i tani, który sprosta wymogom amatorskiej fotografii przy jak najmniej dotkliwych kompromisach, z jakimi trzeba pogodzić w tego typu sprzęcie. Na rynku jest przynajmniej kilka aparatów, które próbują swoich sił na tym polu, a z niektórymi z nich miałem już do czynienia. A tym razem postanowiłem sprawdzić, jak z tym zadaniem poradził sobie Fujifilm.

więcej»

Peak Design The Everyday Sling 5L

Sprzęt dźwigać w czymś trzeba, taka już dola fotografa. Rynek oferuje wiele różnorakich rozwiązań – od małych etui, przez średniej wielkości torby, aż po wielkie plecaki i ogromne kufry. Każdy lubi co innego, ale dla każdego foto-entuzjasty to, w czym nosi się sprzęt, jest tak samo ważne, jak to, w jakich butach się chodzi. Musi być modnie, wygodnie i stosownie do warunków, w jakich przyjdzie nam fotografować. I stąd też pewnie większość z nas ma tych tobołków nie mniej, niż par obuwia w szafie. A gdyby komuś było mało, to Peak Design ma całkiem sporo ekwipunku w swojej ofercie. Jest w czym wybierać.

więcej»

Smartfonowa rewolucja

Już ponad pięć lat temu pisałem o tym, jak to fotografia mobilna zaczynała się wgryzać w tamtym czasie w świadomość konserwatywnych fotografów, spotykając się z ich oporem, kpiną i lekceważeniem. Czasy jednak się zmieniły – dziś beton skruszał, konserwy nieśmiało podpytują znajomych jaki telefon kupić, a świat po prostu oszalał na punkcie fotograficznych smartfonów. Na naszych oczach dzieje się rewolucja, o czym przekonuję się na własnej skórze niemal codziennie od wielu miesięcy, używając smartfona do wykonywania już pewnie przynajmniej połowy moich zdjęć.

więcej»